wtorek, 13 września 2016

Schody (prawie) gotowe

Daniel bardzo chciał mieć solidne, metalowe schody. OK - ale będą miały fikuśną, lekką poręcz. Od pomysłu do realizacji trochę upłynęło, ale finalnie w sierpniu udało się umówić z moim tatą, który podjął się spawania. Nie będę pisać, ile czasu, główkowania, zaczynania od nowa zajął etap projektowania wygodnych schodów ze spocznikiem. Powiem tylko, że dzięki wytężonej pracy przez 12-13 godzin na dobę taty i Daniela (ja załapałam się tylko do trzymania prętów podczas spawania), mamy schody, które po dopieszczeniu (szlifowanie, malowanie, dodanie stopni) będą dla nas idealne :)






czwartek, 30 czerwca 2016

Tak być nie może, że niedługo planujemy wprowadzać się, a ja zdjęć z budowy mam niewiele ;) Żeby nadrobić wszystkie zaległości, wrzucam te, na których widać dół. Na pierwszy rzut oka niewiele zmieniło się w stosunku do poprzedniego posta, ale... to pozory ;) Mamy gładzie, wstawione ościeżnice drzwi, wszystkie kable na swoim miejscu (tzn, na suficie też), kotłownię gotową, grzejniki do zaiweszenia (lada moment - tzn. jutro), drzwi się malują itp. itd. Nieco gorzej jest z piętrem, ale o tym kolejnym razem. Co zostało do zrobieni na dole (lub ma związek z robotami na dole): skończyć gładź na ścianach klatki schodowej, przybić boazerię na suficie poddasza, zrobic schody (uspawać), położyć podłogę drewnianą i przykręcić kontakty oraz włączniki światła. Aktualnie też bardzo dużo dzieje się na zewnątrz - trzeba posegregować cegały, z których będziemy robić podjazd, podłączyć rynny do kanalizacji (koparka) i nadsypać działkę.










niedziela, 1 maja 2016

W szeregu

Na budowie dzieje się, oj dzieje. Niestety bywam tam przeważnie wieczorami i nie robię wtedy zdjęć, a chwytam za pędzel.

Wieści z frontu:
- gładzie prawie skończone
- ościeżnice, które widać na zdjęciu już są wstawione
- sufity prawie pomalowane (została łazienka ze swoim rozbielonym odcieniem błękitu)
- schody rozrysowane i prawie zamówione
- piec CO już dla nas szykują

Kiedy przeprowadzka? Się zobaczy...


poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Moje miasto (kolor)

Żeby nie zaginęły w cze;uściach dysków danych w komputerze, wrzucam tutaj kilka zdjęć mojego miasta, a właściwie jego najstarszej części i granicy z blokowskiami. W kolorze.