piątek, 24 lipca 2015

Wracamy...

Miały być inspiracje kafelkowe (dalsze),a  wracamy z... gotową łazienką i kuchnią :) Tfu - z położonymi kafelkami, bo do gotowości jeszcze daleko. Wrażenia po kafelkowaniu? Podstawa to zaufany i sprawdzony specjalista. Taki, tóry sam wie, jak ma być dobrze, któremu nie trzeba patrzeć na ręce. Jeśli jakimś sposobem Krzysiek, który kładł nam kafelki, trafi na bloga - WIELKIE DZIĘKI! :)

Baliśmy się trochę połączenia pstrokatych kafelek na podłodze w kuchni i łazience, ale finalnie wyszło fajnie, a dodatkowa informacja, która mnie uspokaja, to fakt, że na ich styku będą drzwi łazienkowe, które będą stale zamknięte.

Ściany w kuchni i łazience to te same kafelki (Fabresa Plaqueta Blanco) z taką samą, grafitową fugą. Do górnej łazienki pewnie też się na nie zdecydujemy. Są bardzo błyszczące, w stylu metro, ale przy tym takie nowoczesne (dzięki braku fazowania). Dodatkowo tylko ściana w prysznicu wyłożona jest kafelkami Ege Seramik Metro (granatowe z fazą).

Na podłodze w kuchni duże kafle, o których już wspominałam jakiś czas temu (Geotiles Vintage Negro). W łazience zaś Vives Guell 2. Przy wejściu natomiast sześciokątne Azuvi Forms.

Kuchnia i korytarz do spiżarni oraz garażu:






 Łazienka na dole:












Wejście do domu: