poniedziałek, 19 października 2015

Parking

Na podjeździe (tzn. w miejscu, gdzie będzie podjazd) pojawił się jakiś czas temu nowy wehikuł ;) Daniel ma zakaz przykładania do neigo rąk do momentu, w którym ręce te nie będą potrzebne już na budowie. Planujemy z dwa, no może trzy lata wyruszyć naszym Transporterem wyruszyć w podróż wakacyjną. A więc, odpowiadając na pytania "kiedy się przeprowadzacie" - wprowadzimy się do domu wcześniej niż za trzy lata ;)








poniedziałek, 28 września 2015

A na budowie...

Wreszcie coś ruszyło. Zrobiliśmy sobie wakacje - takie prawdziwe, dwutygodniowe, ale też urlop od budowania. Trochę nas to złościło, ale każdy weeekend od półtora miesiąca mieliśmy zajęty. Daniel ile mógł, tyle robił. Obecnie czekamy na ekipę wylewkarzy, aby zrobić piękne podłogi w piwnicy ;) Ja zaczęłam malować sufit bejcą - kolor w salonie i kuchni to tikkurila 5062 Touhi. A w łazience i spiżarni to Beckers Aqua. Szukałam czegoś rodzimego (no i tańszego), ale gamy kolorystyczne nie bardzo przypadły mi do gustu.

Jesteśmy na etapie zamawiania drzwi wewnętrznych, domawiania kilku kafelek (zabrało nam 3 kafelek heksagonalnych, bo dziwnie się je cięło, no!). Gdy będą osadzone drzwi, pojawi się epika do gładzi i wtedy na dole wystarczy zrobić tzw. biały montaż, położyć deski na podłogę i zrobić kuchnię (bo, a jak - nie może być zbyt łatwo - zrobimy ją sobie sami :D). Tylko, albo aż... Już nam doskiera to długie budowanie, ale są i zalety - wszystko zdążyliśmy przemyśleć i przerobić, tzn. gdybym urządała dom te trzy lata temu, dziś już bym miała go nieco dość ;) Gust nam ewoluował, ot co.

Daniel obecnie korzysta z pomocy kolegi i dlatego prace wewnątrz leżą i kwiczą, za to na zewnątrz rob się jako taki porządek. A! Cegła klinkierowa ze starej śląskiej ulicy jest już oczyszczona i czeka na ułożenie na schodach do domu i pod kominkiem...

Dół dołem, ale cała góra czeka na zrobienie - od ocieplenia, przez podłogę, po ścianki i instalacje, ale tym się nie przejmujemy. Plan jest taki, aby na wiosnę się wprowadzić. Zobaczymy :)

piątek, 24 lipca 2015

Wracamy...

Miały być inspiracje kafelkowe (dalsze),a  wracamy z... gotową łazienką i kuchnią :) Tfu - z położonymi kafelkami, bo do gotowości jeszcze daleko. Wrażenia po kafelkowaniu? Podstawa to zaufany i sprawdzony specjalista. Taki, tóry sam wie, jak ma być dobrze, któremu nie trzeba patrzeć na ręce. Jeśli jakimś sposobem Krzysiek, który kładł nam kafelki, trafi na bloga - WIELKIE DZIĘKI! :)

Baliśmy się trochę połączenia pstrokatych kafelek na podłodze w kuchni i łazience, ale finalnie wyszło fajnie, a dodatkowa informacja, która mnie uspokaja, to fakt, że na ich styku będą drzwi łazienkowe, które będą stale zamknięte.

Ściany w kuchni i łazience to te same kafelki (Fabresa Plaqueta Blanco) z taką samą, grafitową fugą. Do górnej łazienki pewnie też się na nie zdecydujemy. Są bardzo błyszczące, w stylu metro, ale przy tym takie nowoczesne (dzięki braku fazowania). Dodatkowo tylko ściana w prysznicu wyłożona jest kafelkami Ege Seramik Metro (granatowe z fazą).

Na podłodze w kuchni duże kafle, o których już wspominałam jakiś czas temu (Geotiles Vintage Negro). W łazience zaś Vives Guell 2. Przy wejściu natomiast sześciokątne Azuvi Forms.

Kuchnia i korytarz do spiżarni oraz garażu:






 Łazienka na dole:












Wejście do domu:






wtorek, 20 stycznia 2015

Co tam?

A sporo. Tynki już na finiszu, pan do CO umówiony i czeka na zielone światło. Pan do tynków zewnętrznych czeka na ładną pogodę (a raczej wiosnę). Pan i Pani L. (tzn. my) czekamy na cud ;)

Powoli, powoli zaczyna klarować się wnętrze domu. Wiemy już np. jakie kafelki mają być w kuchni (tj. kuchni i otwartej części prowadzącej do łazienki i garażu). O takie:



Geotiles Vintage Negro

Spodobały nam się też pewne kafelki, które prawdopodobnie trafią na ściany w łazienkach (obu, a  co) ułożone we wzór - ach, jakże to zaskakujące - cegiełki. Nietypowy jest rozmiar - 30 x 60 cm. Oto one:


Ale o łazience więcej w osobnym poście już niedługo :) Będzie duuuuuuuuuuuużo zdjęć inspiracji biało-kobaltowych łazienek.