czwartek, 7 listopada 2013

Wiecha...

... już za nami. Etap budowania więźby, wcale tutaj nieopisywany, dobiegł końca. Teraz dekarze poszli na inny dach, a na pozostaje czekać, wierząc, że pogoda nie zepsuje się jakoś strasznie. Dachówka kupiona, czeka w składzie budowlanym - zdecydowaliśmy się na Roben Bornholm. Trudno znaleźć w miarę przyzwoitej cenie tzw. esówkę lub holenderkę. Ta konkretna dachówka spodobała nam się od razu - jest mniejsza niż standardowe dachówki faliste. Kolor - naturalna czerwień nieszkliwiona.

Dom zaczyna wyglądać jak... dom ;) Cieszymy się bardzo z efektu, jaki daje więźba. Nasz majster to człowiek renesansu - sam ogarnia kwestie estetyki (tzn. wykonuje to, co mu powiemy - ale dokładnie tak, jak chcemy - szok!), nadzorowania prac i konstrukcji. Nasz projektant poległ na całej linii - projektu więźby praktycznie nie ma, a to co jest, jest błędne (wychodzą takie kwiatki jak: zbyt wysokie słupy na balkonie = dach lukarny ponad kalenicą głównego dachu domu!!!).

Przed zimą musimy pokryć dach (= dachówka i akcesoria, okna dachowe, wykończenia blacharskie, rynny). Jeśli uda nam się z bankiem - chcielibyśmy zamknąć dom na zimę oknami.










poniedziałek, 28 października 2013

Wrrrr!!!!!!!!!!!!!

Chciałoby się poprzeklinać, ale nie wypada na forum. Walczymy z bankiem - walczymy już tyle czasu o warunki kredytu, które nas interesują, że mam ochotę kogoś pogryźć, poszarpać lub coś innego. Lepiej było nie zaczynać budowy i wtedy starać się o kredyt. Teraz bank zaniża realną (!!!!!) wartość nieruchomości. Mam dość, Daniel też. Jak tak dalej pójdzie, to chyba tym trzaśniemy. Amen

piątek, 23 sierpnia 2013

Oł je!

Do tej pory prace dotyczyły stropu drewnianego - takiego jak w starych chatach z bali. Strop już jest - pora na dach. Właśnie widzę przez okno, że ekipa postawiła pierwsze elementy więźby! I wiecie co? Widać nasz dach przez okno nawet gdy się siedzi na naszej niskiej sofie :P Kurde, jakie to wszystko stało się realne!

wtorek, 16 lipca 2013

Bach! Dach!


Pojutrze o 6 rano ma do nas przyjechać transport  drewnem na więźbę dachu domu, garażu i tarasu. Aż trudno uwierzyć, że w końcu na naszych gołych murach pojawi się dach. Dachówka już wybrana, zapłacona - czeka sobie spokojnie w składzie budowlanym na swój czas. Wybraliśmy roben bornholm.

wtorek, 18 czerwca 2013

Budujemy dalej


Wstyd mi, że nic nie pisałam przez tak długi czas. Pojawił się pewien ważny powód (a raczej "powódka") i była myślami gdzieś indziej. Postanowiłam w jednym poście opowiedzieć, co działo się do tej pory. Następne będą już na czas - obiecuję sobie :)

Kwietniowe spotkanie z majstrem poskutkowało - ekipa weszła na budowę kilka dni później. Wszystko było dobrze do pewnego czasu... Jakoś w połowie prac majster zażądał (to dobre słowo) zapłaty za całość z góry. Hmm... Mieliśmy z nimi inny układ, który sprawdzał się zimą - najpierw robota, potem kasa, to chyba naturalne.

Oczywiście nie przystaliśmy na tę propozycję, a na domiar złego - majster stwierdził, że mamy zapłacić o 25% więcej (za połowę pracy) niż za całość. Okazało się po wielu bardzo brzydkich zachowaniach z ich strony (m.in. "zburzymy wam ściany" itp.), że załapali gdzieś inną robotę, a nas chcieli oskubać z kasy i nigdy więcej się nie pokazać. Chętnie podzielę się nazwiskiem majstra, jeśli ktoś jest zainteresowany. Acha - majster umówił się zimą na pewną kwotę za prace wiosenne, przed wejściem na budowę w kwietniu potwierdził tę kwotę, a potem chciał więcej. Szkoda słów.

Z dnia na dzień zostaliśmy z nieskończoną robotą (za to, co zrobili zapłaciliśmy, ale ani grosza więcej - mimo ich gróźb). Znaleźć wolną i dobrą ekipę w środku sezonu - niewykonalne. Z pomocą przyszedł jeden z dostawców towaru na budowę. Dzięki niemu na budowę weszli ludzie, którzy się znają na rzeczy (ale też sporo kosztują). Poprawili spoooooro po tamtych, robili swoje elegancko (myśleli na budowie - a to rzadkość). Na tę chwilę czekamy jedynie na rozszałowanie wieńców i słupów. W lipcu na mury wchodzą dekarze i zaczynają z drewnianym stropem i dachem.

Obecnie szukam materiałów, porównuję oferty itp. A dom wygląda obecnie tak:

1. Dom z garażem


2. Sam dom


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Startujemy w 2013

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale może jeden majster jest nadzieją na rozpoczęcie robót budowlanych? Dziś o 17 spotkanie z szefem ekipy. Pogoda dopisuje, więc...