czwartek, 13 grudnia 2012

Aktualizacja

Oj, działo się do tej pory i działo. Od jakichś dziesięciu dni z budowy zeszła ekipa. Ściany zostały pomalowane dysperbitem, obite folią kubełkową i jakąś jeszcze ;) Dom obsypaliśmy dookoła i zasypana została część niepodpiwniczona (bez tarasu, tam zrobimy sobie minipiwnicę ogrodową). Daniel przykrył folią miejsca, w których są tylko deski (tj. kanał i wejście do piwnicy). Zrobił też odpowietrzenie piwnicy (rurami kanalizacyjnymi w dwóch miejscach - przy samym suficie i podłodze), ponieważ powoli zaczął w środku unosić się zapach pleśni, a nie chcemy przecież odgrzybiać na wiosnę ;) I tu uwaga, pleśń wytwarza się, ponieważ jest wyjątkowo wilgotno, dodatkowo okienka piwniczne są przysłonięte folią kubełkową. Doraźnie dogrzewamy piecykiem gazowym i jest odpowietrzenie - już jest lepiej.

W międzyczasie spadł śnieg, zdjęcia mam niestety tylko z etapu bez śniegu, ale uwierzcie - droga, działka i plac budowy wyglądają o niebo lepiej, niż bez białego puchu :P

Tutaj etap malowania ścian i obijania folią kubełkową (wieniec i słupy już rozszałowane i zaschnięte).










A tutaj etap przed zasypaniem (straciły się pod folią okienka piwniczne).







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz