poniedziałek, 19 listopada 2012

Zmiany, zmiany, zmiany...

Tak naprawdę stan na dziś wygląda zupełnie inaczej, ale zdjęcia z poprzedniego etapu muszą być. Oto, drodzy podglądacze, widzicie początek szałownia stropu nad piwnicą. Utrudnieniem dla ekipy są dwie rzeczy:

- schody, które muszą być idealne (Daniel pilnuje każdego centymetra szalunku)
- kanał warsztatowy, który musi być dobrze uzbrojony.

Na zdjęciach poniżej widać, że musieliśmy zakupić kolejną "wannę" piasku tj. ileś tam ton (Daniel wie, ile). Przyjechały też kolejne bloczki, cement i styropian na strop piwniczny. Trzeba było też dokupić drewna na szalunek stropu.

Na dziś szalunek jest wykonany (łącznie ze słupami w ścianach piwnicy, ociepleniem stropu styropianem i położeniem zbrojenia - krata ze stali). Czekamy na beton - jest problem technologiczny w betoniarni = przestój. Beton będzie w czwartek. Po zalaniu panowie szykują się do zasypania części niepodpiwniczonej i jej zagęszczenia (zostanie tak na zimę, po której uzupełni się to, co opadnie i wykona płytę betonową). Potem jeszcze ocieplenie fundamentu, folia kubełkowa i obsypanie domu dookoła. Dla nich na ten rok finito. Dla nas jeszcze jedna sprawa - posprzątanie (bo strasznie bałaganią poza wykopem) i podniesienie działki o jakieś 30-40 cm.

Stan na połowę zeszłego tygodnia:








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz