poniedziałek, 12 listopada 2012

Zaległości minionego tygodnia

Ostatnie dni to sporo czekania. Pogoda przez miniony tydzień była wymarzona do prowadzenia prac na zewnątrz. Ekipa chętna do pracy, ale... nie dowieźli materiałów. Szkoda dociekać, kto nawalił najbardziej (ja wiem - dostawca :P), ale koniec końców, epika od wtorku do soboty nie miała bloczków betonowych, aby dalej murować ściany piwnic. W poniedziałek po pracy wyglądało to tak, jak na poniższych zdjęciach. we wtorek przyjechali, aby wymurować resztkę bloczków. Dostawca obiecywał, że za parę godzin, że jutro, że w czwartek itp. Ostatecznie dostawa była w sobotę. Bloczki dojechały o 7 rano, ale ekipa... Mimo wcześniejszych zapewnień, że mają niewiele czasu i muszą się streszczać, zrobiła obie wolne ;) na całą sobotę.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz