piątek, 19 października 2012

Stuk-puk

W końcu coś ruszyło na serio. Po większych i mniejszych przejściach, w końcu, w połowie października startujemy z piwnicami. Na razie pogoda sprzyja. Ekipa solidna - tzn. pracują szybko, dokładnie i bez ociągania. Zobaczymy jak będzie później. Plan na dziś - skończyć szałowanie ław, podsypać piaskiem, ułożyć zbrojenie, a w poniedziałek wylewanie.

Wczoraj pokazał się na budowie też kierownik. Tak oto uchwyciłam ich zza firanki - trójca święta. Od lewej: kierownik, Daniel i majster.

Tak prezentowały się ławy i ściągi piwnicy po jednym dniu pracy.


Tutaj oznaczyłam, w którym miejscu będzie piwnica (pod garażem i połową domu)





Wydatki:
- 50 zł wkręty do szalunków
- 750 zł piasek 25 ton
- stal na ławy ...
- xxx wkręty, pręty itp.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz