poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Dziura

Zaczęły się upały po 37 stopni... Akurat dziś, gdy trzeba było kopać dziurę pod fundamenty.
Koparka przyjechała zamiast o 7 to o 10 (bo jakaś fucha się trafiła) i zaraz... złapała gumę (gość najechał kołem na wbity przez geodetę i oznaczony przez nas taśmą biało-czerwoną pręt). Godzina zmieniania koła.

Ziemi prawie nie mamy (humusu), tylko glinę i tonnnnnyyyyy gliny. Zwożone wszystko jest na działkę wujka, rozkładane na kupki. Gdy wróciłam z pracy po 16 okazało się, że wykopane jest dopiero ok. 1/3 dziury - w tym tylko zaczęta dziura pod piwnice.\

Ok. 15 pojawił się kierownik budowy, pogadał z majstrem, ustalili co i jak.

Koszty:
- koparkowy 5,5 h roboty = 550 zł
- majster 50 zł
- ciężarówka (?) płatne na końcu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz