piątek, 13 lipca 2012

And the winner is...

Daniel następnego dnia od poprzedniego posta (środa, czwartek?) poszedł do inspektoratu. Miła pani wręcza mu dziennik budowy, na co Daniel: - A jaka jest decyzja? - Jaka decyzja - pyta pani. - No, czy możemy budować? - A nic takiego nie ma, tylko dziennik :)

Oto mamy pieczątkę inspektoratu w dzienniku budowy. W przyszłym tygodniu się uprawomocni.

MZUiM - Daniel złożył projekt, który przygotowała nam Paula (dzięki! :) Pani Wioletta (?) zapisała numer do Daniela i ma go poinformować, gdy uzgodnią już, czy wszystko jest według ich wytycznych. Potem złożenie projektów w architekturze - dzięki panu Waldkowi mamy zapewnioną rozrywkę po raz drugi.

Budowa - małymi, malutkimi krokami idziemy do przodu. Pomimo, że mamy już papiery z robotą stoimy. Czekamy na tatę Justyny, który podjął się prowadzenia robót przy fundamentach. Pogoda dziś marna, trzymam kciuki, aby się poprawiło. Justyna i Rysiu będą mieli szybciej dach, a my dzięki temu fundamenty ;)

Koszt: 30 zł - ksero projektu dla MZiUM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz