poniedziałek, 9 stycznia 2012

Pierwsze roboty ziemne

Hurraaaa! Udało się, pan geolog w końcu zawitał na naszą działkę razem z kilkuosobową ekipą i maszynami. Po odwiertach (jeden w miejscu piwnicy na 5 metrów, drugi w miejscu domu bez piwnicy - 4 metry) czekamy dwa, trzy dni na papiery i możemy posłać je do Siedlec architektowi. Niestety ze względu na porę odwiertów (14) musieliśmy na środę odłożyć spotkanie z notariuszem. Nota bene przekładając je dziś rano, dowiedziałam się, że nasz przepis i tak nie doszedł by do skutku, ponieważ znowu nie poinformowano mnie jakie dokumenty są potrzebne (to druga sytuacja, za pierwszym razem też ja zadzwoniłam i stąd wiedziałam co potrzeba). Spotkanie odbędzie się ostatecznie w środę, a dziś Daniel musi wydobyć ze skarbówki zaświadczenie, że nie musi odprowadzać za działkę podatku od wzbogacenia się.

Koszty geologa poniesiemy po otrzymaniu dokumentów.
Ciekawe co wykaże analiza - strach się bać, bo od tego zależy koszt postawienia piwnic.
Panowie zapewniają, że u nas są dobre grunty - zobaczymy ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz