wtorek, 22 listopada 2011

Koncepcja elewacji klepnięta

Wiemy już, jak będzie wyglądał nasz dom :) Kilka rzeczy zostanie pewnie zmienionych na etapie budowy, ale wersja podstawowa ma być taka (docelowo). Budujemy z ytonga, który nie musi być dodatkowo ocieplany, aby można było zamieszkać i taki jest nasz plan - jak nie wystarczy pieniędzy na drewnianą elewację, to się wprowadzimy i będziemy ją robić dopiero, gdy uzbieramy więcej kasy. Tak samo z dachem - ma być karpiówka, oceniamy nasze możliwości realnie i po prostu najpirew dach odeskujemy i pokryjemy papą, a później, jak wygramy w totka ;) (żart taki!) to położymy dachówkę.

Oczywiście kwestia okien - czy będą dzielone czy nie, to też zależy od finansów.
Może porywamy się z motyką na słońce, ale cóż.... kto nie próbuje, ten nie ma.


czwartek, 22 września 2011

O krok bliżej

Jeszcze łopata nie wbita, a kupa pieniędzy już nie nasza...
Wczoraj zapłaciliśmy architektowi pierwszą z trzech rat za wykonanie projektu.

Pierwsza płacona jest przy podpisaniu umowy (rzekomo, bo my na swoją czekamy),
druga, gdy wstępna koncepcja zostanie przez nas zaakceptowana i zmieni się w koncepcję ostateczną (daj Bóg), a trzecia po dostarczeniu przez architekta kompletu papierów (teczki) gotowej do złożenia w wydziale architektury (niezbędnych do uzyskania pozwolenia na budowę).

Koszt pierwszej raty: 2000 zł netto (460 zł VAT)

niedziela, 18 września 2011

Geodeta - opłata

Dziś jest niedziela - trochę się działo, więc pot z opoźnieniem.
W czwartek otrzymaliśmy telefon od geodety, że mapy do celów projektowych są gotowe.
Poza tym przyszedł czas podpisania umowy z architektem i zapłacenia pierwszej z trzech rat za projekt domu.

Mapy do celów projektowych - koszt 600 zł brutto.

sobota, 27 sierpnia 2011

Papierologia

Niecałe dwa tygodnie temu byliśmy na Mazurach. Jaki to ma związek z budową domu? Architekt, którego projekt nas urzekł, pracuje w Siedlcach, wykorzystaliśmy więc okazję i jadąc na Mazury, zahaczyliśmy o Siedlce. Rozmowa była bardzo rzeczowa - spodobał nam się sposób pracy i myślenia pana Tomasza. Po kilku dniach, zadzwoniliśmy z informacją, że decydujemy się na jego usługi. I tak oto zaczęła się przygoda z budowaniem - już na poważnie.

Koncepcja projektu tworzy się w Siedlcach. My zatrudniliśmy geodetę, aby utworzył mapę do celów projektowych. Przed nami jeszcze badania gruntowe i masa inny papierów.

Koszty na dziś:
- projekt indywidualny (wszystkie papiery, aż do złożenia teczki na pozwolenie na budowę) 6300 + VAT (płacone w trzech ratach)
- geodeta (od 600 do 1000 zł)

Reszta będzie uzupełniana na bieżąco.


piątek, 5 sierpnia 2011

Dostaliśmy WZ-kę - w końcu...

Minęły ustawowe dwa miesiące na wydanie przez urząd WZ-tki, a tu cisza. Nie mieliśmy ostatnio czasu, aby się do nich wybrać i zapytać co i jak, a tu telefon. WZ-tka do odebrania, trzeba tylko coś podpisać i już. Już? Już!

Mamy warunki zabudowy, teraz szykujemy się na spotkanie z architektem.

PS dlaczego wszystko tyle trwało? Urząd Górniczy zmienił siedzibę i pismo dotyczące kategorii szkód górniczych, krążyło od siedziby do siedziby. Kategoria którą mamy to III.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

WZ-tka

I bynajmniej nie mowa o cudnym ciastku z kremem (też nie o części zestawu obowiązkowego, niezbędnego do zdobycia odznaczenia Złotej Patelni).

Złożyliśmy wniosek o wydanie Warunków Zabudowy i teraz pożyjemy zobaczymy. Nie powinno być problemów, ponieważ dom jest typowy - bez wieżyczek, udziwnień itp. W piątek wniosek pomogła wypełnić nam miła pani w urzędzie miasta - sami wypisywalibyśmy go zdecydowanie dłużej - dzięki jej wiedzy mogliśmy opuścić jakąś... połowę rubryk, zwykły śmiertelnik tzn. np. my, nie miałby pojęcia, że tak można.

Za tydzień (tzn. od dnia złożenia wniosku) możemy dowiadywać się mniej więcej o to, ile będzie trzeba poczekać na tę WZ-tkę.

A co chcemy postawić na naszej działce?
O to to:

wtorek, 12 kwietnia 2011

Jak zapłacić, choć się nie chce

Żeby nie było, że nic się nie dzieje. Ostatni tydzień upłynął nam pod znakiem sprzątania działki - tzn. Danielowi, ja byłam uziemiona szwami. Działka pozbyła się taaaakiej kupy śmieci - dwa razy śmieciarka przyjeżdżała. Poz atym było z tych śmieci sporo złomu, dwa busy, które szpeciły podwórko, też będą musiały się z nami pożegnać.

Ze spraw urzędowych. Nie moglismy się doczekać na pismo z wodociągów i postanowiłam tam zadzownić. Mila Pani powiedziała: niech pani zadzowni za parę minut, bo koleżanka się tym zajmuje, a gdy spróbowałam zadzownić po raz wtóry, telefon był wyłaczony ;/;/;/ Oj się zdenerwowałam i pojechałam do tego urzędu. A tam Pani mówi glosem niewiniątka, że papiery tu czekają, ale wysłali... fakturę. Jaką fakturę - myślę sobie, przecież chcielismy tylko pismo, że w razie wojny (tzn. budowy) zapewnią nam dostawę wody. I pytam ją o to, a ona, ze maż jak składał wniosek to rzeczywiście zazanczył, ze chce tzw. zapewnienie dostawy, ale zakreslił, ze chce szczegołowe, wiec dostaniemy warunki przyłacza i mape, które potrzebne są do przyłaczenia gotowego domu do wodociągów. COś nie chcialo mi sie wierzyć, ze Daniel by popełnił taki bład i po rozmowie z nim okazało sie, że ta pani stała nad nim i wiedziała, jaki papier chce dostać i kazala mu zakreślac rózne miejsca - ot! Ale zapłacić i tak trzeba było, a ten sam papier, jeśli się nie przyłączymy do dwoch lat, trzeba będzie opłacić jeszcze raz (pani powiedziała - prolongwac, ale za tą samą kwotę).

Koszt tego cudnej urody papierka - 74 zł + VAT

środa, 30 marca 2011

Papiery - część jest

No no :)

Nie jest tak  źle z naszymi urzędami.
Dostaliśmy dziś drogą pocztową papiery:
- zapewnienie o dostawie prądu z Vattenfalla
- zapewnienie o odbiorze ścieków z kanalizacji.

Teraz poczekamy sobie na pisemko tej samej wagi (tzn. nikłej) z wodociągów i możemy składać wniosek o WZ-kę. Znając możliwości biurokeacji - dostanie takie zapewnienie w najpóźniejszym z możliwych terminie.

Ale i tak jesteśmy już do przodu :)

czwartek, 24 marca 2011

Elektryzujące wieści


Dziś złożyliśmy przez Internet wniosek o zapewnienie dostawy prądu od firmy Vatenfall. Ich deklaracja, że w razie budowy zapewnią nam prąd (i później do domu) potrzebna nam jest, aby starać się o warunki zabudowy. Zaznaczyliśmy prognozowaną moc przyłącza - 14 kW, ponieważ od wartości 13,9 kW dają większy bezpiecznik (wartość najmniejsza z możliwych dla dużego bezpiecznika, bo za każdy 1 kW przyłącza płaci się niecałe 150 zł - płatne dopiero przy podpisaniu umowy). Wystosowaliśmy wniosek o prąd trójfazowy, ale to będzie załatwiane później (przy podpisywaniu umowy).

Jednocześnie Daniel złożył wniosek w wodociągach o zapewnienie dostawy wody. Czas oczekiwania to 2 tygodnie! Jedyne co muszą, to poprosić jakiegoś projektanta, aby spojrzał na mapę i potwierdził, że jakieś 12 metrów od planowanego domu w drodze biegnie nowa (robiona w zeszłym roku) kanalizacja i rury wodociągowe ;/ Nic to - czekamy dwa tygodnie i dopiero będziemy składać wszystkie te papiery do kupy (z prądu, wodociągów, kanalizacji + mapy) - tzn. wystąpimy o WZ-tkę (warunki zabudowy), która określi co tak naprawdę możemy wybudować na naszej działce. Do czasu jej otrzymania wstrzymujemy się z pracami architekta - poczekamy i zrobimy projekt pod WZ-tkę. Nadmienić trzeba, że czas oczekiwania u nas to nawet 3 miesiące.

środa, 23 marca 2011

Pierwsze wydane pieniądze

Dziś wydaliśmy pierwsze pieniądze na nasz dom. Pierwszym kosztem były mapy mapy geodezyjne, niezbędne do wniosku o warunki zabudowy oraz dla wodociągów i prądu.

Koszt: 62 zł za mapę w skali 1:1000 (2 egz.) + ksero kolorowe map 16 zł

Wydane pierwsze 78 zł

wtorek, 22 marca 2011

Zaczynamy!

Podjęliśmy dziś pierwsze poważne działania, które przybliżają nas o kroczek maleńki do naszego domu. Dzień 22 marca 2011 roku oficjalnie zostaje mianowany dniem narodzin domu przy Cyprysowej 13.

Dziś załatwione:
- zamówiony wyrys z mapy zasadniczej (2 sztuki) w Wydziale Geodezji (do odebrania jutro)
- złożone podanie o "Zapewnienie dostawy" w Przedsiębiorstwie Kanalizacji
- nie udało się złożyć wniosku w Kanalizacji (potrzebna mapa)
- to samo w Vatenfallu, jeśli chodzi o prąd.

Jutro odbieram mapy w urzędzie miasta, Resztą zajmie się Daniel.